Artykuły

Liturgia małżeństwa cz. 4

 

Nupturienci, jak wspominałem w poprzednich częściach, planując uroczystość zaślubin mogą pozwolić sobie na wybór pewnych wariantów adaptacyjnych w liturgii...

    Świadek ślubu.  Teoretycznie można stwierdzić, iż  świadkiem zawarcia małżeństwa jest każdy uczestnik liturgii, jednak, aby zawarte małżeństwo było ważne, potrzebnych jest  trzech świadków ślubu, którzy zaświadczają o tym fakcie na piśmie. Są to – świadek urzędowy czyli kapłan oraz dwóch świadków wybranych przez nowożeńców. Warto po raz kolejny przypomnieć, iż  ksiądz nie udziela ślubu, ale potwierdza, że zaistniał i błogosławi mocą Kościoła. Nupturienci prosząc bliskich o pełnienie tej zaszczytnej funkcji, powinni zwrócić uwagę na pewne istotne rzeczy. Otóż mimo, iż w przeciwieństwie do bycia świadkiem  sakramentu chrztu (rodzic chrzestny) czy sakramentu bierzmowania wybrana osoba nie musi być krystalicznie wierząca, zaleca się wybrać taką, która żyje zgodnie z nauką kościoła. Może mieć to znaczenie chociażby w momencie przyjmowania Komunii, dobrze by było, aby któryś z wybranych świadków nie był jedyną osobą w czasie liturgii, która nie może z tego przywileju skorzystać. Świadkowie ślubu nie muszą być praktykującymi małżonkami, mogą to być panna i kawaler, nie ma także obowiązku aby byli to odpowiednio mężczyzna i kobieta. Kolejną rzeczą, na którą powinno zwrócić się uwagę to, czy wybrani potencjalni świadkowie są  osobami, których małżeństwo z różnych względów się nie rozpadło. Oczywiście nie chodzi tutaj o jakiekolwiek karanie czy  lekceważenie tych osób, lecz bardziej o możliwe przykre odczucia i myśli, które mogą się pogłębiać poprzez wspominanie swojej ceremonii zaślubin, tym bardziej jeśli miała ona miejsce w tym samym kościele.

    Zatem mimo, iż nie ma formalnego obowiązku, dla komfortu nupturientów i pozostałych uczestników  ceremonii  zalecałbym    rozsądny   wybór,   najlepiej,   aby   to  były osoby wierzące

i przyjmujące sakramenty.