Artykuły

8. Liturgia małżeństwa cz. 1

 

 

Przedstawienie -tak czasami oceniamy liturgię sakramentu małżeństwa, w której widać wyraźny przerost formy nad treścią.Czasami nupturienci (ślubujący) w przygotowaniu do ślubu zapominają, że pragną powierzyć się drugiej osobie na całe życie i jest to jedna z najważniejszych decyzji. Tymczasem skupiają się na tym, by ich „impreza” w kościele była jak z bajki: wymyślne koncerty, popularne piosenki, dekoracja kwiatowa przesłaniająca to, co istotne, błyszcząca kreacja panny młodej, emocjonalne podziękowania rodzicom, kilku fotografów i kamerzystów. Nawet dobór kościoła – nie wszyscy chcą się pobierać w swoim kościele parafialnym. Musi to być kaplica gdzieś w niedostępnym zakątku świata, katedra, a najlepiej oryginalne miejsce poza kościołem. W takim „cyrku na kółkach” najważniejsze jest by się pokazać, „przebić” ślub znajomych lub rodziny oraz sprowokować gości do komentarzy. Paradoksalnie im więcej udziwnień przy zawieraniu małżeństwa, tym stają się one mniej trwałe.

Miejsce. Sakrament małżeństwa czerpie swoje źródło z przymierza zawartego przez Chrystusa Pana na krzyżu. Odzwierciedla Jego ofiarną miłość do wspólnoty Kościoła, dlatego nie powinno się sprawować sakramentu ślubu w oderwaniu od Mszy Św. Zatem godność nie tylko sakramentu małżeństwa, ale przede wszystkich godność Najświętszej Eucharystii domaga się właściwego i uświęconego miejsca. Prawo kanoniczne opisuje możliwości: Małżeństwo pomiędzy katolikami lub między stroną katolicką i niekatolicką ochrzczoną, winno być zawierane w kościele parafialnym; w innym kościele lub kaplicy może być zawierane za zezwoleniem ordynariusza miejsca lub proboszcza.

 

Czas. W dzisiejszych czasach nupturienci wyznaczając datę własnego ślubu kierują się przede wszystkim warunkami lokalu, w którym chcą zorganizować wesele po zaślubinach. Nie brakuje przy tym ostrożności, aby w nazwie miesiąca zaślubin była litera „r” - co jest zabobonem mającym zapewnić trwałość powstałego związku. Oczywiście, co zrozumiałe, nupturienci unikają organizacji wesela w Wielkim Poście i Adwencie. Choć nie jest to czas zakazany na sprawowanie samej liturgii sakramentu małżeństwa. Zdarzyło mi się już asystować przy ślubie w środku Wielkiego Postu. Nupturienci, którzy mieli już dzieci i mieszkali przed ślubem razem doszli do wniosku, że nie ma co odwlekać ślubu – na wymarzone wesele i tak nie uzbierają, byli skromnie żyjącą rodziną. Zrezygnowali zatem z wystawnego wesela. Aby było możliwe zrozumieć zaistniałą sytuację przez rodzinę nupturientów, ci poprosili o termin ślubu właśnie w takim momencie.

 

Szafarz ślubu. Szafarz to ten, który sprawuje sakrament. Sakrament małżeństwa jest jedynym, który nie może być sprawowany przez żadnego duchownego ze względu na obowiązujący ślub celibatu. Szafarzami ślubu są nupturienci, którzy wobec Boga i świadków wyrażają zgodę małżeńską w słowach sakramentalnego ślubowania. Często młodzi proszą konkretnego księdza, czy udzieli im ślubu. Kapłan nie udziela, ale asystuje i błogosławi będąc urzędowym świadkiem przyjmującym oświadczenia nupturientów.

 

Oprawa. Każda liturgia zasługuje na piękną oprawę. W dużej  mierze mogą się do niej przyczynić nie tylko ksiądz i nupturienci ale także przybyli goście. Liturgia może być wzbogacona o kwartet smyczkowy czy inny zespół, który dysponuje instrumentami dopuszczonymi do liturgii. Powinni oni jednak pamiętać, że liturgia nie jest miejscem koncertu, a muzyka w liturgii ma zachęcać wiernych do żywej i chętnej modlitwy przede wszystkim poprzez śpiew. Goście dysponujący pięknym głosem i dykcją mogą zaproponować nupturientom proklamację Słowa Bożego w czasie liturgii słowa. Jest moda, aby w liturgii posługiwać się muzyką filmową, co uwłacza liturgii nawet jeśli zostanie zaadaptowany do tego wydarzenia tekst. Hallelujah L. Cohena, z przerobionym nabożnym tekstem wśród uczestników ślubu nadal będzie przywoływało sceny z popularnego filmu – w kontekście uświadomionego już związku sakramentu ślubu ze śmiercią Chrystusa na krzyżu, rodzi ona słuszny niesmak